Meg

Meg

Z punktu widzenia czarnej kotki

Uwaga! Ten blog piszę ja, kotka Meg.

środa, 9 stycznia 2013

Roztargnienie

Pani Domu zrobiła wczoraj duże zakupy.
Wchodząc do domu, obładowana jak wielbłąd, zawołała- Pomocy!
Pan Domu, jak zwykle,wisząc na telefonie (ma kilka wolnych dni,ale oczywiście pracuje!), wziął od Pani ciężkie siaty.
Po rozpakowaniu zakupów Lucy zapytała:
-A mnie co kupiłaś? Głodna jestem.


-No własnie,a gdzie jest kocie jedzenie?-zawołała Pani Domu
Nie było.
-Jak to,przecież kupiłam trzy duże pudła, gdzie to jest?
-Może zostawiłaś w samochodzie- przytomnie zaproponował Pan Domu
W samochodzie nie było.
-To gdzie ja podziałam torbę z kocim jedzeniem i do tego moją własną głowę?? -Pani Domu zaczęła panikować.
-Muszę wrócić do sklepu -postanowiła.
Ale na szczęście najpierw zrobiła sobie herbatę  i usiadła w pokoju. A pod stołem......
- Ja to tu postawiłem?- Pan Domu był serdecznie zdziwiony.
-A ja się zastanawiałam, czy z moją głową wszystko w porządku...- odetchnęła z ulgą Pani Domu.
Ja też odetchnęłam, bo dostaliśmy pyszny obiadek.
Nie rozumiem dlaczego ludzie robią kilka rzeczy na raz i jeszcze do tego nie do rzeczy.
Zrobiliście kiedyś coś bezwiednie?
Włożyliście może klucze do lodówki, a masło do szafy?
Czekam na ciekawe opowieści.
Trzymajcie sie ciepło, a głowę najlepiej zawsze na tym samym miejscu.

Wasza Meg

15 komentarzy:

  1. Oj zdarzają się takie rzeczy ;)ja zawsze chcę otwierać samochód kluczami od mieszkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja telefon czasami przekładam i szukam...
    Ale robię ,robię bezwiednie...:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś po zrobieniu sobie kawy wstawiłam do lodówki czajnik zamiast kartonu z mlekiem;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest hit! Dobrze że się zmieścił!

      Usuń
  4. O tak mój Kitek też pierwsze co to wkłada głowę w zakupy i obwąchuje :)


    Zapraszam do nas- http://kitulek.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmieszny post. Moja kotka też musi wszytko obwąchać jak przyjdę z zakupów i szuka czy jej czegoś nie kupiłam. Zapraszam serdecznie na mój blog o kotach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstąpiłam i czekam na ciąg dalszy. Powodzenia!

      Usuń
  6. Ja kiedyś weszłam do innej klatki schodowej i gdy zamyślona dotarłam do właściwych drzwi jakie było zdziwienie ze są jakieś inne . Zaczęłam się martwić .......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszszne uczucie. Przez ułamek sekundy człowiek czuje się tak , jakby stracił tożsamość. Ale, Alison, przyznaj, Ty tak na trzeźwo weszłaś do nie swojej klatki?

      Usuń
  7. :D A mój kocur pierwsze co robi wchodzi do reklamówki i rozrzuca wszystkie rzeczy. xD Hm... Mi się zdarzyło wyrzucić łyżkę do kosza a opakowanie po jogurcie do zmywarki. xD hahah
    pozdrawiam. batmanija :) ps. u mnie grejpfruty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za grejpfrutami osobiście nie przepadam, ale jogurty wyjadam ( nie łyżką)!

      Usuń
  8. Podoba mi się tu . !
    + Dodaję się do obserwantów . ; ) I liczę na to samo u mnie .
    Zapraszam do mnie http://naturalnieee-malinowaa.blogspot.com/ ; )
    Jeszcze raz zapraszam i pozdrawiam . ; D

    OdpowiedzUsuń