Meg

Meg

Z punktu widzenia czarnej kotki

Uwaga! Ten blog piszę ja, kotka Meg.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Wiosenny wierszyk

Wiosna nas wabi zapachem,

Ptaszki wołają nas z dala
Chciałam wyskoczyć na miasto,

Lecz siatka nie pozwala.

Siedzimy z Lucy w ogródku,

I się nudzimy jak bąki

Ja mam punkt obserwacyjny,

Na ptaszki, myszki i łąki

Ptaszki nas wabią od rana,

Aż do samego wieczora,

Ale jesteśmy zmęczone....

Więc teraz...zdrzemnąć się pora.

 

4 komentarze:

  1. Cudny wierszyk ilustrowany! I jak grzecznie koteczki bawią się w ogrodzie a potem zgodnie śpią. Zazdroszczę Wam tego ogrodu zabezpieczonego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny namiocik! A ogrodu zazdroszczę aż strach - chciałabym żeby moje osiołki miały gdzie biegać, ale niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprytnie założona siatka:) Lucy i kolega cudnie ganiają. Koty na trawie to super widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy i koleżanka, czyli ja Meg. Pozdrawiam!

      Usuń